Radzimy

Twoje dziecko

4 listopada 2011

Twoje dziecko

  1. Sposoby na niejadka. Mały niejadek w rodzinie wcale nie jest rzadkością. Jak poradzić sobie z maluchem, który zachowuje się tak, jakby jedzenie było dla niego największą karą. Gdy stare sposoby zawiodą („Jedna łyżeczka za mamę, druga łyżeczka za tatę…”, „Leci samolocik, leci prosto do buzi”), warto spróbować zamienić jedzenie w dobrą zabawę pełną niespodzianek oraz sposób na wspólne spędzanie czasu. Na początek dobrym pomysłem może być zakup kolorowej zastawy i sztućców specjalnie dla domowego niejadka. Może dziecko samo wybierze sobie najładniejszą i dzięki temu chętniej usiądzie do stołu? Zachęćmy także dziecko do pomocy w przygotowaniu posiłków – dzięki temu będzie zadowolone i dumne, że coś zrobiło samo oraz będzie wiedzieć z czego składają się dane potrawy. Należy też pamiętać o urozmaiconych, kolorowych i estetycznych posiłkach, odkrywaniu nowych smaków oraz porcjach dobranych do wieku dziecka. Lepiej częściej serwować mniejsze porcje, niż oczekiwać, że dziecko zje tyle, co dorosły i zmuszać je do tego. Istotne jest także unikanie słodkich napojów oraz słodyczy przed posiłkami, a także unikanie potraw lub produktów, których dziecko naprawdę nie lubi.
  2.  Jak przekonać malucha do jedzenia warzyw? Co robić kiedy twoje dziecko nie przepada za marchewką, brokułem czy kalafiorem? Spróbuj zaaranżować zabawę w restaurację podczas której młody człowiek wybierze i kupi jarzyny które chętniej zje! Samodzielne komponowanie posiłków, pod okiem rodzica, zaoszczędzi stresu i napięć, natomiast wspólne przygotowanie potraw dostarczy twemu dziecku twórczej radości i chęci do spożycia przygotowanego posiłku. Amerykańscy naukowcy z Cornell University polecają również metodę nadawania zabawnych imion czy nazw przygotowanym warzywom. Badania potwierdzają, że jedzenie „Brokułowego drzewa dinozaurów”, „Eksplodującego pomidora”, „Mocnego groszku” czy „Marchewki rentgenowskiego wzroku” (takiego jak u Supermen’a) jest dla dziecka większą zachętą i frajdą. Pobudzając wyobraźnię pobudzamy apetyt!
  3. Kolorowo, ale czy zdrowo? Cieszymy się, gdy mały niejadek ze smakiem pochłania talerz mleka z płatkami śniadaniowymi. Jednak płatki, które zmieniają kolor mleka powinny zostać usunięte z jadłospisu. Są one wysoko przetworzone, pełne dodatków chemicznych i rafinowanego cukru. Warto zamienić je na produkty naturalne i dużo zdrowsze, takie jak warzywa i owoce oraz produkty z pełnego ziarna.
  4. Lody w menu malucha. Do jedzenia lodów nie trzeba przekonywać żadnego dziecka. Okazuje się jednak, że nie jemy ich wcale tak dużo. A szkoda. Wbrew pozorom lody nie są wcale tak kaloryczne jak sądzimy, a przy tym zawierają białko, witaminy oraz wapń, dzięki czemu mogą od czasu do czasu zastąpić szklankę mleka czy plaster żółtego sera. Należy jedynie unikać ciężkich i kalorycznych dodatków do lodów, czekoladowych polew, słodkich syropów i posypek. Dla urozmaicenia lepiej dodawać do nich owoce lub orzechy.
  5. Co do picia dla dziecka. Dzieci powinny przyjmować ok. 1,5 do 2 litrów płynów dziennie. Należy jednak unikać słodkich napojów gazowanych zabójczych dla wagi i zdrowia dziecka. Zamiast nich wybierać raczej należy wody mineralne, które najlepiej gaszą pragnienie, ale także rozcieńczone soki owocowe, soki warzywne oraz herbatki owocowe.  Warto zwrócić uwagę także na oznaczenie soku – jeśli znajdziemy na nim etykietę ‘środek spożywczy specjalnego przeznaczenia żywieniowego’ mamy gwarancję jakości upraw warzyw i owoców, z których został zrobiony oraz przestrzegania rygorystycznych warunków higienicznych produkcji oraz przechowywania.
  6. Mleko kozie na alergię. Choć nie jest to regułą, kozie mleko jest zazwyczaj lepiej tolerowane przez dzieci z alergią na białko mleka krowiego. Wynika to z jego podobieństwa do mleka kobiecego i łatwiejszej przyswajalności. Lepiej jednak nie podawać go niemowlętom i małym dzieciom ze względu na dużą zawartość składników mineralnych, które stanowią obciążenie dla nerek rozwijającego się organizmu. W ich przypadku lepiej jest skorzystać z produktów dostosowanych do potrzeb dzieci, czyli upodobnionych do mleka ludzkiego.
  7. Stres nie straszny dla karmionych piersią. Badania opublikowane w 'Archives of Disease In Childhood' wykazały, że dzieci karmione piersią ze stresem radzą sobie dużo lepiej w późniejszym życiu, niż dzieci karmione butelką. Naukowcy w przewidzianym na ponad 15 lat badaniu przeanalizowali dane dotyczące blisko 9 000 dzieci. Poza kwestą karmienia we wczesnym dzieciństwie, wzięli także pod uwage status społeczny rodziców, ich wykształcenie oraz problemy rodzinne, takie jak rozwody czy separacje. Mimo, iż nie poznano dokładnych mechanizmów obniżających poziom stresu w wyniku karmienia piersią, można domyślać się, że znaczenie ma tu jakość kontaktu fizycznego oraz więzi między matką a dzieckiem kształtującej się w pierwszych dniach i tygodniach życia oraz mające wpływ na wytworzenie się określonych reakcji na stres.
  8. Astma a fast food. Według najnowszych badań dobroczynne skutki karmienia piersią związane z obniżeniem ryzyka wystąpienia astmy zostają w całości zniwelowane, jeśli w późniejszym wieku dziecko co najmniej raz w tygodniu spożywa jedzenie typu fast food. Kanadyjscy naukowcy z University of Alberta podejrzewają, że żywność zawierająca niezdrowe tłuszcze trans oraz duże ilości soli może nasilać podrażnienie oskrzeli i inne objawy choroby układu oddechowego. Choć karmienie piersią i sposób odżywiania w późniejszym okresie nie jest jedynym czynnikiem mającym wpływ na ryzyko rozwoju astmy, mamy kolejny powód, dla którego warto dbać o odpowiednią dietę naszego dziecka.
  9. Miód dla zdrowia dziecka. Miód jest bardzo cennym i łatwo dostępnym produktem, o którym warto pamiętać komponując dietę dziecka. Wśród jego właściwości należy wymienić działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne oraz oczyszczające. Spożywanie miodu przez dzieci pozytywnie wpływa na ich rozwój oraz zwiększa odporność. W profilaktyce przeziębień najlepiej jest sięgać po mód lipowy, wielokwiatowy oraz spadziowy. Dobrze jest codziennie dodawać łyżkę dobrej jakości miodu np. do musli. Miód może silnie uczulać, więc z pierwszym podaniem go naszemu dziecku należy poczekać co najmniej do ukończenia przez niego pierwszego roku życia.
  10. Pyszny syrop na przeziębienie. Bardzo skuteczny w profilaktyce i niezastąpiony w przypadku wystąpienia infekcji, a przy tym niezwykle smaczny jest syrop z kwiatostanów bzu czarnego. W słoneczny dzień należy zebrać ok. 40 sztuk kwiatostanów (nie myć, ponieważ najbogatszy w cenne składniki jest pyłek). Zagotować ok. 2 litry wody z 2-3 kg cukru oraz  pięcioma pokrojonymi w plastry i wcześniej obranymi cytrynami. Następnie wystudzić, dodać kwiaty bzu i odstawić na co najmniej 12 godzin. Po tym czasie zlać sok do słoików i pasteryzować. Dodawać do herbaty lub gorącej wody w czasie przeziębienia.
  11. Dieta a rozwój ADHD. Naukowcy w wyniku prowadzonych przez ponad dwa dziesięciolecia badań odkryli kolejny powód, dla którego warto na co dzień stosować dietę śródziemnomorską bogatą w warzywa, owoce, produkty z pełnego ziarna oraz ryby. Okazuje się, że u dzieci spożywających produkty bogate w tłuszcze trans i sól, czerwone i przetworzone mięso oraz słodycze ponad dwukrotnie częściej diagnozowano ADHD, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej, w porównaniu z rówieśnikami na zdrowszej diecie, określonej jako typu śródziemnomorskiego. Analiza uwzględniała inne czynniki, które mogły mieć wpływ na wystąpienie ADHD.
  12. Dieta dla inteligencji dziecka. Okazuje się, że nawyki żywieniowe wykształcone już we wczesnym dzieciństwie mogą mieć bardziej dalekosiężne skutki. Wg naukowców z Uniwersytetu w Bristolu, którzy przebadali blisko 4 000 dzieci, niezdrowa dieta może wpływać niekorzystnie na rozwój dziecka i jego inteligencję w przyszłości.  Okazuje się, że dzieci, które we wczesnym dzieciństwie jadły dużo wysoko przetworzonej żywności po kilku latach miały średnio nieco niższe IQ od swoich rówieśników, którzy jedli więcej warzyw, owoców, ryb i produktów zbożowych z pełnego ziarna. Poza szkodliwym wpływem na układ krążenia wydaje się więc, że słodycze, chipsy oraz inne produkty zawierające cukry proste i niezdrowe tłuszcze trans wpływają również na poziom inteligencji.
  13. Roczny smakosz. Jakie pokarmy są dozwolone dla rocznego dziecka? Czy maluch skazany jest na kolejne miesiące smętnych papek ze słoiczków? Dziecko w tym wieku może już jeść praktycznie wszystkie produkty, ale bardzo ważna jest ich doskonała jakość oraz brak sztucznych dodatków, niezdrowych tłuszczy trans czy soli. Warto pozwolić dziecku próbować różnych warzyw, owoców, produktów mącznych, nabiału, mięsa i ryb, pamiętając o naturalnych przyprawach i jak najmniejszym ich przetworzeniu. Dzięki temu od najmłodszych lat  przyzwyczajamy dziecko do różnych smaków i konsystencji. Dobrą inwestycją w przyszłą szczupłą sylwetkę oraz dobre samopoczucie potomka jest przemyślane kształtowanie gustu kulinarnego dziecka poprzez zapewnianie mu różnorodnych doznań smakowych oraz ograniczenie do minimum spożycia wszechobecnych cukrów.
  14. Ubranie na zimowy spacer. Codzienny spacer maluszka, bez względu na porę roku, powinien być obowiązkową częścią dnia. Zima to, wbrew pozorom, doskonały okres do spacerów i zabaw na powietrzu, które przy okazji wzmocnią odporność malucha i poprawią jego apetyt. Grunt jednak to dobre przygotowanie, obejmujące odpowiedni posiłek, który sprawi, że sił nikomu nie zabraknie oraz wygodne i dostosowane do warunków ubranie. Niemowlęta, które cały czas spaceru spędzą w wózku należy ubrać ciepło. Maleńka pociecha, która spacer najpewniej po prostu prześpi powinna mieć o jedną warstwę ubrania więcej niż opiekun. Starszym dzieciom, które chodzą, biegają i są bardzo ruchliwe wystarczy tyle samo warstw, co dorosłemu. Dziecko za ciepło ubrane będzie się męczyć i łatwiej złapie infekcję, gdy zgrzeje się i spoci. Ważne są ciepłe buty, oddychająca odzież, nieprzemakalne rękawiczki i… zdrowy rozsądek dorosłego.
  15. Zapobieganie otyłości. Za nawyki żywieniowe dzieci oraz sposób, w jaki spędzają one swój czas wolny odpowiadają ich rodzice. Zadaniem rodziców jest także wykształceniu u dzieci dobrego stylu życia, dzięki któremu unikną one kłopotów wynikających ze zbędnych kilogramów. Pamiętajmy, że nadwaga i otyłość prowadzą do wielu chorób, a także obniżają poczucie własnej wartości oraz mogą wywołać kompleksy. Na co zwrócić uwagę? Ważne jest wykształcenie u dzieci nawyku aktywnego spędzania wolnego czasu. Rower, spacery, taniec, gry i zabawy na świeżym powietrzu sprawią, że dzieci będą sprawniejsze, weselsze i zyskają lepszą formę. Warto również od małego kształtować gusta kulinarne – serwować warzywa, owoce, nabiał, ryby i chude mięso, a ograniczać słone przekąski, słodycze i słodkie napoje. Ważne jest nie tylko co, ale także jak jemy. Wspólne przygotowywanie posiłków, spożywanie ich przy jednym stole oraz celebrowanie czasu spędzonego na jedzeniu sprawią, że rodzina będzie bardziej zjednoczona, a przy tym i zdrowsza.
  16. Jak pomóc puszystemu dziecku. Dzieci uczą się przez naśladowanie swoich rodziców, dlatego najlepszym sposobem na walkę z otyłością dziecka jest zmiana stylu życia całej rodziny. Jeśli rodzice spędzają wolny czas przed telewizorem z paczką chipsów, trudno wymagać od dziecka, żeby w tym czasie uprawiało sport, zamiast siedzieć przed komputerem. I odwrotnie, dzieci aktywnych rodziców również lubią aktywność fizyczną i chętnie uprawiają sporty. Jeśli mamy w domu puszyste dziecko, warto też nie przechowywać w domu zapasów słodyczy czy innych kuszących przekąsek. Zamiast tego starajmy się zmienić nawyki żywieniowe dziecka i całej rodziny. Zamiast coli – rozcieńczone soki i herbaty, zamiast słonych i słodkich pokus – świeże i suszone owoce oraz warzywa. Należy też udać się do dietetyka, który zbada dziecko i ustali najwłaściwszą dla niego dietę oraz podpowie jakich zasad przestrzegać powinna cała rodzina. Postarajmy się, aby z puszystego dziecka wyrósł szczupły i zadowolony z siebie dorosły.
  17. Troskliwy tata a inteligencja dziecka. Dzieci ojców, którzy żywo angażują się w wychowanie swoich pociech, mają wyższy iloraz inteligencji, a w dorosłym życiu osiągają wyższą pozycję społeczną i lepiej zarabiają. Z badań na grupie ponad 15 000 dzieci przeprowadzonych na Uniwersytecie w Newcastle wynika, że różnica wynosi kilka punktów IQ na korzyść potomków  troskliwych i opiekuńczych ojców.
  18. Sprawność fizyczna a pamięć. Badacze z Uniwersytetu Stanu Illinois odkryli, że dzieci aktywniejsze i sprawniejsze fizycznie osiągają lepsze wyniki w testach na pamięć. Naukowcy poddali dzieci w wieku dziewięciu i dziesięciu lat dwóm rodzajom testów, dzięki którym możliwa była ocena ich formy fizycznej oraz zdolności do zapamiętywania i kojarzenia powiązań. Dodatkowo dzieci poddane zostały badaniu rezonansem magnetycznym, które ujawniło, że u sprawniejszych dzieci hipokamp, czyli struktura mózgu odgrywająca ważną rolę w zapamiętywaniu i uczeniu się, jest średnio o 12% większa w stosunku do objętości całego mózgu. Jest to niesłychanie dobra wiadomość, ponieważ, w przeciwieństwie do genów otrzymanych w spadku po rodzicach i przodkach oraz statusu społecznego i ekonomicznego dzieci,  aktywność ruchowa to aspekt, na który łatwo jest wpływać.
  19. Do szkoły rowerem lub pieszo. Hiszpańscy naukowcy odkryli, że dziewczęta, które do szkoły dostają się pieszo lub rowerem dostają lepsze oceny. U chłopców nie zauważono tej zależności, co może wynikać z tego, że są oni bardziej aktywni od dziewcząt i dodatkowy ruch w drodze do i ze szkoły nie jest już tak istotny. Co ciekawe im dłuższy dystans do pokonania przez dziewczęta, tym lepsze wyniki. Wysiłek fizyczny wpływa na ciśnienie krwi i krążenie i co za tym idzie poprawia pamięć i koncentrację. Dodatkowo poranny spacer, szczególnie w przyjemnym otoczeniu, może również odpowiednio nastroić na cały dzień i przygotować do zmagań czekających uczniów w szkole.
  20. Jak chronić dziecko przed grypą. Chcąc uchronić dziecko przed wirusem grypy należy zaszczepić, nomen omen, w dziecku nawyk częstego mycia rąk. Naukowcy dowiedli, że jest to jedna z najskuteczniejszych metod zapobiegania chorobom. Woda z mydłem w całości zmywa znajdujące się na dłoniach chorobotwórcze wirusy, które dostają się tam przez wycieranie nosa w czasie infekcji. Jest to bardzo ważne z dwóch względów. Po pierwsze, jeśli nie umyjemy lub nie zdezynfekujemy rąk specjalnym preparatem, wirusy mogą utrzymywać się na dłoniach nawet godzinę. Po drugie, średnio w ciągu dnia dotykamy twarzy co cztery minuty i właśnie wtedy chorobotwórcze mikroorganizmy przedostają się z rąk do oczu, nosa i ust. Dlatego, między innymi, dla profilaktyki tak ważne są dobre nawyki oraz aby w każdej szkole zawsze było mydło z dyspensera oraz papierowe ręczniki.